Single Blog

5 umiejętności, których powinniśmy uczyć się od dzieci

5 umiejętności, których powinniśmy uczyć się od dzieci

Odkąd zajmuję się doradztwem zawodowym obserwuję co najbardziej utrudnia młodym, i nie tylko młodym ludziom wkroczyć na ścieżkę zawodową. Przyglądając się tym barierom, mogę ze śmiałością powiedzieć, że wiele z nich jest dyktowana z wewnątrz. To, co najciekawsze to, moim zdaniem fakt, że wszystko to, co utrudnia autoprezentację, wejście na rynek pracy i budowanie swojej ścieżki zawodowej to to, co w dzieciństwie dominuje w naszych zachowaniach. Dlatego dzisiaj przedstawię 5 cech inspirowanych dziećmi, które warto w sobie rozwijać, zarówno jeśli chodzi o wchodzenie na rynek pracy, jak i późniejszy dalszy rozwój.

ZADAWANIE PYTAŃ

Takie proste, a takie trudne! Pytania to podstawa naszej komunikacji i poznawania się. To niezwykle ważny element w nawiązywaniu relacji.

Pamiętam jak kiedyś jadąc autobusem przysłuchiwałam się rozmowie kilkuletniego chłopca i jego mamy. Był to ciąg różnorodnych pytań: „Mamo, a co to jest bomba? Mamo, a co to znaczy bombowy pomysł? Mamo, a jak urodziłaś mnie i tatę… 😊”.

Zadawanie pytań to w tym wypadku próba zrozumienia otaczającej rzeczywistości i uporządkowania jej.

Zajęcia z komunikacji nierzadko traktowane są z przymrużeniem oka – bo w sumie czego tu się uczyć? Każdy z nas opanował język ojczysty na jakimś poziomie, w szkole nauczyli nas jak pisać i czego tu więcej chcieć?

Rozwijanie sposobów komunikowania się daje niezwykle dużo – pozwala na komfort wypowiadania tego co trudne, czasem niewygodne i przede wszystkim pomaga w tym, co kluczowe, by zwyczajnie się zrozumieć.

Gdybym miała wskazać na najprostszą strategię dobrej komunikacji między ludźmi zarówno w pracy, jak i w życiu osobistym, bez wahania odpowiem: pytania. Umiejętność zadawania pytań jest moim zdaniem podstawą do tego, by żyć dobrze z innymi ludźmi, lepiej ich rozumieć i zwyczajnie dobrze się dogadywać.

Moment, w którym dziecko ma pięć lat jest w psychologii rozwojowej określany mianem wieku pytań. Wtedy też młody człowiek bez hamulców dopytuje swojego rodzica o różne, czasem zabawne kwestie. Tylko w ten sposób może nauczyć się rozumieć świat, w którym się znajduje.

Jestem przekonana, że niezależnie od tego, czy mamy pięć, dwadzieścia pięć czy sześćdziesiąt pięć lat pytania zawsze pomogą nam lepiej dogadywać się z innymi.

KREATYWNOŚĆ

W co bawiłaś się będąc dzieckiem? W dom? W „Od przedszkola do Opola”? A może po prostu lubiłaś rysować? Niezależnie od tego jak lubiłaś spędzać czas jako dziecko z pewnością nie brakowało Ci pomysłów czym się zająć, gdy brakowało lalek, kredek lub szczotki do włosów imitującej mikrofon.

Bycie kreatywnym nierzadko kojarzy się z muzyką czy pracami plastycznymi. Oczywiście, w przypadku tych aktywności kreatywność z pewnością jest ważną cechą. Nie oznacza to jednak, że może przejawiać się jedynie w sztuce. Kreatywność jest zdolnością dostrzegania oryginalnych rozwiązań, wysilaniem swojej głowy, by zrobić coś nowego, coś co może być zaskakujące, nieoczywiste.

Idąc do szkoły uczymy się jednak nieco innego postrzegania świata. Przygotowujemy się do testów typu A-B-C, gdzie mamy ograniczone możliwości opowiedzenia o tym, czego się nauczyliśmy. Uczymy się tego jak odpowiadać „pod klucz”, by awansować do kolejnego etapu edukacji. Co więcej, żyjemy w przekonaniu, że istnieją tylko dobre i złe odpowiedzi i nie ma przestrzeni na to, by samodzielnie odkrywać nowe rzeczy, próbować własnych rozwiązać czy prezentować własne pomysły na to jak się uczyć.

Pamiętam jak będąc na studiach podyplomowych z zakresu przygotowania pedagogicznego zaskoczyła mnie wypowiedź jednej z prowadzących. Była to starsza, emerytowana już nauczycielka. Z fascynacją opowiadała o słynnym programie MasterChef Junior, w którym młodzi kucharze prezentowali swój talent. Wykładowczyni nie mogła pojąć jak to możliwe, że takie małe dzieci mogą cokolwiek zrobić w kuchni, a tym bardziej, że osiągają tak wspaniałe efekty. Bo kto by pomyślał, że dziecko i kuchnia mogą do siebie pasować?! To doskonały przykład obrazujący w jak schematycznym i (wbrew pozorom) zamkniętym na nowe, środowisku przyzwyczajamy się funkcjonować.

Ćwicz kreatywność. Z czasem zaskoczysz samą siebie.

OTWARTOŚĆ NA NOWE I CHĘĆ DOŚWIADCZANIA

Basen? Piłka nożna? Kurs angielskiego? A może balet i kółko plastyczne? Najlepiej wszystko! Próbowanie różnych aktywności to domena młodych ludzi. Jednak z wiekiem idzie coraz bardziej opornie. Niekiedy nawet ulegamy przekonaniom, że na pewne sprawy jest już za późno, a nawet, że już jesteśmy za stare.

Czy warto odbierać sobie szansę próbowania nowych rzeczy?

Ja również mam swoją listę rzeczy, które chciałabym spróbować, bo zwyczajnie ciekawi mnie jak coś wygląda, jak smakuje, itd.

Chcę jednak zaznaczyć, że nie mam tu na myśli doświadczania tych rzeczy, których się obawiasz, które z jakichś powodów budzą w Tobie opór. Zupełnie nie. Chcę, byś spróbowała obudzić w sobie dziecięcą ciekawość, w której poznasz i odkryjesz to, co świat może Ci zaoferować. Spróbuj!

AKCEPTACJA SIEBIE

To, co moim zdaniem jest jedną z najbardziej kluczowych kwestii, o których zapominamy z wiekiem jest akceptacja siebie takim, jakim się jest. To, co niezwykle ujmuje mnie w maluchach to nieustanne podejmowanie prób w osiągnięciu celu i szukanie nowych rozwiązań, a nie stałe rozpamiętywanie i poszukiwanie winy w sobie.

Przesadny krytycyzm własnej osoby – dokładnie na to pragnę zwrócić Twoją uwagę. Kiedy dorastamy zdarza nam się słyszeć różne słowa krytyki. Jedne uzasadnione, inne zupełnie nie. Niektóre pochodzą od naszych bliskich, przyjaciół, a do innych próbujemy przekonać się samodzielnie.

Czy warto tracić czas na koncentrowanie się na tym, co Ci się nie podoba? A jeśli to widzisz, dlaczego po prostu nie zajmiesz się tym?

Popatrz na siebie łaskawiej. Spróbuj na nowo odkryć w sobie to dziecięce bycie „tu i teraz” i radość z tego, jak wiele możesz zrobić i odkryć.

RADOŚĆ Z PROSTYCH RZECZY

Pamiętasz ogromną radość na widok Kinder Niespodzianki? To było coś! A ten moment, kiedy czekałaś na ubieranie choinki razem z bliskimi? Fantastyczny czas!

Obiektywnie patrząc to całkiem niewiele – czekoladka za kilka złotych, przygotowanie domu do świąt, a jednak wywołuje niesamowite emocje! Niestety na co dzień przestajemy dostrzegać to, co proste, zwykłe, codzienne – wydaje nam się, że mamy to już na zawsze. Doceniamy to dopiero wtedy, gdy już nam tego brakuje.

Na co dzień trudno jest się cieszyć. Jesteśmy o wiele wrażliwsi na te sygnały, które nie działają. O wiele łatwiej zauważyć nam to, co powinniśmy zmienić lub naprawić, niż te kwestie, które są dla nas powodem do radości.

Nie chodzi o to, by chodzić stale uśmiechniętym od ucha do ucha, ale doceniać to, co przemija. Zatrzymać się na chwilę i dostrzec to, co wywołuje uśmiech na twarzy.

 

Opisałam pięć moim zdaniem najważniejszych umiejętności, których powinniśmy uczyć się od dzieci.

Napisz w komentarzu, czy warto byłoby dodać coś jeszcze do tej listy!

Comments ()

Post a Comment

© Copyright 2019 - Go to grow